|
Oglądałem ostatnio znany polski serial. Bohaterka umówiła się na rozmowę z headhunterem, proponującym jej atrakcyjną posadę. Oferta złożona, bohaterka się waha, headhunter żegna się z nią licząc na telefon - i co mówi? "Zanim pani odrzuci moją ofertę, proszę się zastanowić".
Oczywiście to, czy bohaterka przyjmie tę propozycję czy nie, zależy od scenarzysty - to filmowa fikcja. Zastanówmy się jednak, co stałoby się w realnym życiu. "Zanim..." - to słowo sugeruje ciąg dalszy. "Zanim przebierzesz się w piżamę umyj zęby" - mówi matka wieczorem do dziecka. Dziecko może marudzić jeśli chodzi o mycie zębów, ale założenie piżamy "łyka" nieświadomie, bo w wypowiedzi matki było przedstawione jako oczywistość, naturalna kolej rzeczy. "Zanim podpiszemy tę umowę proszę Pana jeszcze o wspólne zdjęcie do kroniki firmy" - czy zaskoczyłaby cię ta propozycja? Podejrzewam, że zastanawiałoby cię jak wyjdziesz na zdjęciu, a nie czy masz wątpliwości na temat umowy! Tymczasem często sabotujemy swe wysiłki tak jak serialowy "łowca talentów". "ZANIM pani odrzuci moją ofertę..." brzmi prawie tak, jak "WIEM że pani odrzuci moją ofertę". Pomyśl więc jak pozytywnie wykorzystać wyraz "zanim" w swojej pracy, zanim spojrzysz na koniec tego tekstu i klikniesz na podkreślone słowo. (Zajrzałeś już na koniec tekstu czy tylko miałeś na to ochotę?) Marketing perswazyjny polega na wykorzystaniu naturalnych procesów naszego umysłu. Właśnie dlatego nie skupiamy się na spektakularnych skomplikowanych technikach, na zaawansowanych "podprogowych" przekazach, ale na umiejętnym wykorzystaniu tego, co każdy potrafi i może zrobić. Potrafi - pod warunkiem że zrobi to celowo. Tego właśnie uczymy na naszych treningach. "Zanim" to tylko jedno z wielu słów, które można użyć w perswazyjnym marketingu. Gdybyś jednak używał cały czas tylko tego jednego zwrotu, to każdy zorientowałby się że coś jest nie tak, albo przestałby zwracać uwagę na twoje "zanim". Powiem ci w tajemnicy, że są słowa i zwroty działające znacznie skuteczniej. Sam byłem zdumiony, gdy się tego uczyłem, jak proste i zwyczajne słowo użyte w odpowiedni sposób potrafi zmienić zachowanie i postawę rozmówcy. Zresztą - to dotyczy wielu dziedzin, nie tylko marketingu. Perswazyjne wzorce językowe można z równym powodzeniem stosować w edukacji, wychowaniu, motywowaniu, wystąpieniach publicznych i w ogóle wszędzie tam, gdzie człowiek porozumiewa się z człowiekiem. Co może powiedzieć w tej sytuacji nasz serialowy headhunter wręczając materiały? "Zanim skorzystasz z mojej oferty i znajdziesz te trzy najważniejsze powody dla których warto ją przyjąć, po prostu zastanów się, co w niej jest wyjątkowego dla ciebie." Pomyśl o tym, w których obszarach swojego życia możesz zacząć stosować taką konstrukcję językową świadomie już teraz? Gdzie podkładasz sobie nogę, a gdzie mógłbyś to wykorzystać z korzyścią dla siebie? Proszę cię o wzięcie udziału w prostym ćwiczeniu. Obiecuję, że jeśli poświęcisz na nie 5 minut, to ten czas zaprocentuje szybciej, niż ci się to może teraz wydawać. Wymyśl, proszę, dziesięć przykładów zdań, które będą przemycać pozytywne sugestie dla ciebie, twojej rodziny i twoich klientów. Oto szablon: "Zanim (sugestia), (czynność do wykonania)" Zrób to teraz. Gotowe? Zanim przejdziemy dalej, chciałbym się upewnić, czy widzisz już jak wiele korzyści daje ci stosowanie tego wzorca. Żeby zacząć stosować go w życiu codziennym, wystarczy, że podejmiesz świadomą decyzję, że chcesz to robić i że podczas najbliższej rozmowy użyjesz któreś z wymyślonych przed chwilą zdań. Jedna uwaga: czasem może wydać ci się to sztuczne, ale przypomnij sobie - tak jest zawsze z nowymi rzeczami, zanim oswoisz się z nimi. Gwarantuję, że zanim się obejrzysz, zaczniesz stosować ta konstrukcję zupełnie automatycznie... i będziesz zbierać jej efekty. Zanim spotkamy się osobiście zajrzyj tutaj i dowiedz się, co jeszcze możesz zyskać studiując w Praeceptorze. |